Jakiś czas temu w artykule zatytułowanym „ Uliczny (nie)porządek” poruszyłem temat nazewnictwa ulic i nadawania numerów domów na przykładzie Niewodnicy Kościelnej.
Otóż w obecnym stanie prawnym Rada Gminy jest zobowiązana do nadawania nazw drogom (ulicom) publicznym i nadawania konkretnych adresów czyli numerów domów w swoich granicach administracyjnych. Jeżeli zaś chodzi o drogi wewnętrzne, których właścicielami są osoby prywatne to tu sprawa wygląda trochę inaczej.

Rada Gminy oczywiście może nadać nazwę takiej drodze ale tylko i wyłącznie po uzyskaniu zgody właściciela danej drogi. Problemu raczej nie ma gdy wszyscy współwłaściciele danej drogi wystąpią z takim wnioskiem do Rady Gminy. W praktyce zdarza się jednak bardzo często , że w przypadku gdy droga należy do kilkudziesięciu osób to sprawą bardzo trudną a wręcz czasami niemożliwą jest uzyskanie od tych wszystkich osób stosownej zgody. Powody są różne , wynikają one z faktu że np. dany współwłaściciel nie zamieszkuje od lat w Polsce i jego miejsce pobytu jest trudne do ustalenia lub wręcz niemożliwe, bywa też tak że współwłaściciel zmarł i należący do zmarłego odcinek drogi przechodzi na spadkobierców , których może być nawet kilkudziesięciu. Czasami bywa też tak , że jeden lub kilku współwłaścicieli zwyczajnie na przekór innym sąsiadom nie wyraża zgody na nadanie nazwy drodze bo mu akurat tak pasuje, gdyż nie żyje w dobrych stosunkach z sąsiadami. We wszystkich tych przypadkach finał sprawy jest jeden, otóż Rada Gminy nie ma możliwości nazwania takiej drogi jeżeli brakuje chociażby jednego podpisu współwłaściciela drogi. Są w tej kwestii wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, które jednoznacznie odrzucają możliwość nadania nazwy ulicy bez zgody wszystkich jej współwłaścicieli. Kiedy przyjrzymy się tej kwestii dokładnie to zauważymy, że nawet w naszej najbliższej okolicy są dowody na to, iż sytuacja ta prowadzi do chaosu i bałaganu. Często zdarza się tak, że od drogi publicznej odchodzi długa droga prywatna, od niej odchodzą jeszcze kolejne drogi prywatne i tworzy się cała siatka dróg prywatnych nieposiadających nazwy. Na domiar złego obecne prawo nakazuje samorządom nadawanie nowych adresów czyli numerów domów , które rosną jak grzyby po deszczu. Jeżeli przy takiej drodze prywatnej powiedzmy mającej długość 800 metrów gdzieś tam na końcu ktoś wybuduje sobie domek i zgłosi się do Gminy z prośbą o nadanie konkretnego adresu to Gmina musi taki numer nadać i wtedy nie jest ważne to że akurat ta droga należy do osób prywatnych i nie wyrażają one zgody na nadanie nazwy tej ulicy. Oczywiście są pewne rozporządzenia i wytyczne jak w takiej sytuacji postępować, że nadaje się numer z najbliższej prostopadłej drogi publicznej itd. Jednak praktyka taka prowadzi do tego, że tworzy się kolosalny bałagan , czasami jest tak że mamy ulicę powiedzmy Jaśminową która jest drogą publiczną, od niej odchodzi w prawo prywatna droga o długości kilometra potem od tej prywatnej odchodzą jeszcze dwie prywatne i po drugiej stronie ulicy Jaśminowej znowu jest kilka dróg prywatnych. Przy wszystkich tych ulicach powstają nowe domy, ich właściciele zwracają się do Gminy z prośbą o nadanie adresu i cóż wtedy. Zgodnie z prawem Gmina musi adresy nadać tak więc nadaje numery z ulicy Jaśminowej i powstaje paranoja , że kilometr po lewej stronie ulicy Jasionowej są domy z adresem ulica Jaśminowa i kilometr po prawej stronie ulicy Jaśminowej też są domy z adresem ulica Jaśminowa i powstaje nam piękna pajęczyna z numerami domów z cyfrą i kolejnymi literami alfabetu. Tworzy się coś strasznego jeżeli chodzi o znalezienie konkretnego adresu bo konia z rzędem temu kto wpadnie na pomysł że skoro ulica Jaśminowa biegnie prosto to tam gdzieś kilometr w lewo i w prawo nadal jest ulica Jaśminowa.
Problem jest naprawdę poważny zwłaszcza, że można przyjąć , że średnio 50% wszystkich dróg w Gminie stanowią drogi wewnętrzne należące do osób prywatnych. Wystarczy wyjść na spacer i szybko zauważymy że numery niektórych domów w żaden sposób nie pasują do faktycznego ich usytuowania. Problem ten, a zwłaszcza ta niespójność prawa gdzie Gmina nie może nadać nazwy drodze prywatnej ale już musi nadać numer nowego domu wybudowanego przy takiej ulicy , była powodem tego, że postanowiłem umówić się na spotkanie z Posłem na Sejm RP Panem Dariuszem Piontkowskim. W trakcie spotkania przedstawiłem Panu Posłowi cały ten problem i zagrożenia płynące z pozostawienia tej kwestii w niezmienionym stanie. Pan Poseł po wysłuchaniu problemu zgodził się ze mną w każdej z tych kwestii. Stwierdził , że oczywiście sprawa jest poważna i powoduje bałagan i na zdrowy rozsądek tak być nie powinno. Dodał też, że tego typu problemy najbardziej dotykają miejscowości podmiejskie gdzie w szybkim tempie następuje rozwój budownictwa jednorodzinnego. Pan Poseł obiecał, że w najbliższym czasie wystąpi z odpowiednią interpelacją do odpowiedniego ministerstwa, aby byś może rozwiązać w jakiś sposób ten problem.
W dniu dzisiejszym dostałem odpowiedź z biura Pana Posła , czyli tekst Jego Interpelacji oraz odpowiedź ministerstwa w tej sprawie :

Białystok, 2018-04-24
Pan
Andrzej Adamczyk
Minister Infrastruktury

Interpelacja

w sprawie nadawania nazw drogom prywatnym

Do mojego biura poselskiego zgłaszają się przedstawiciele samorządów terytorialnych
z województwa podlaskiego, z prośbą o interwencje w sprawie nadawania nazw ulic
z uwzględnieniem dróg wewnętrznych.
W obecnym porządku prawnym, kwestie te reguluje art. 8. ust 1a ustawy o drogach publicznych, który mówi, że „Podjęcie przez radę gminy uchwały w sprawie nadania nazwy drodze wewnętrznej wymaga uzyskania pisemnej zgody właścicieli terenów, na których jest ona zlokalizowana.” Przedstawiciele jednostek samorządu terytorialnego wskazują, że w przypadku braku zgody wszystkich właścicieli drogi wewnętrznej, władze gminne mogą nadać jedynie numer budynku, a nazwa drogi nawiązuje do najbliższej nazwanej drogi/ulicy publicznej. Nie zawsze uregulowane są kwestie własnościowe i wtedy praktycznie nie można nadać nazwy drodze prywatnej, nawet gdyby większość właścicieli wyraziła na to zgodę. Ponieważ budynki nie zawsze powstają w kolejności położenia, często w nadawanej numeracji powstaje chaos. Dodatkowo czasami od drogi publicznej odchodzi kilka dróg prywatnych, co dodatkowo komplikuje sytuację. Problem ten szczególnie nasilony jest w gminach położonych na obrzeżach dużych miast, gdzie intensywnie rozwija się budownictwo indywidualne. Mając na uwadze powyższe, przedstawiciele samorządów gminnych wyrażają głęboką obawę o życie i zdrowie mieszkańców gminy w sytuacji, w której np. karateka pogotowia może mieć problem z lokalizacją właściwego adresu. Podobne problemy z lokalizacją, mają także inne służby czy osoby szukające właściwego adresu.

W związku z przedstawioną sytuacją proszę o odpowiedź na następujące pytania:
1) Czy Ministerstwo Infrastruktury otrzymywało już podobne sygnały od przedstawicieli władz samorządowych?
2) Czy Ministerstwo Infrastruktury planuje podjąć działania, które mogłyby zmienić przepisy tak, by możliwe było uregulowanie sprawy nadawania nazw także drogom prywatnym?

Z poważaniem
Dariusz Piontkowski
Poseł na Sejm RP

DDP.1.054.27.2018.BJ.1

Pan
Marek Kuchciński
Marszałek Sejmu
Rzeczpospolitej Polskiej

Szanowny Panie Marszałku,
w nawiązaniu do pisma z dnia 14 maja br., przy którym przekazano interpelację nr 21982 posła Dariusz Piontkowskiego w sprawie nadawania nazw drogom prywatnym, przedstawiam następujące wyjaśnienia.
Na wstępie należy wyjaśnić, że kwestia nadawania nazw drogom wewnętrznym przez samorządy nie była przedmiotem wystąpień kierowanych do Ministerstwa Infrastruktury. Nie były wskazywane przez samorządy również problemy z tym związane.
W myśl art. 8 ustawy z dnia 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2222 z późn. zm.) drogi, drogi rowerowe, parkingi oraz place przeznaczone do ruchu pojazdów, niezaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych i niezlokalizowane w pasie drogowym tych dróg są drogami wewnętrznymi. Budowa, przebudowa, remont, utrzymanie, ochrona i oznakowanie dróg wewnętrznych oraz zarządzanie nimi należy do zarządcy terenu, na którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku – do właściciela tego terenu. Finansowanie ww. zadań, należy do zarządcy terenu, na którym jest zlokalizowana droga, a w przypadku jego braku – do właściciela tego terenu. Oznakowanie połączeń dróg wewnętrznych z drogami publicznymi oraz utrzymanie urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu, związanych z funkcjonowaniem tych połączeń, należy do zarządcy drogi publicznej.
Drogi wewnętrzne mogą należeć zarówno do jednostek samorządu terytorialnego jak i do podmiotów prywatnych.
Zgodnie z art. 8 ust. 1a ustawy o drogach publicznych podjęcie przez radę gminy uchwały w sprawie nadania nazwy drodze wewnętrznej wymaga uzyskania pisemnej zgody właścicieli terenów, na których jest ona zlokalizowana. W praktyce oznacza to, że rada gminy przed nadaniem nazwy drodze wewnętrznej jest obowiązana obligatoryjnie uzyskać pisemną zgodę wszystkich właścicieli działek, na których jest zlokalizowana ta droga. Powyższe stanowisko jest spójne z orzecznictwem sądów administracyjnych.
Należy zaznaczyć, że do podstawowych zadań gminy zgodnie z art. 18 ust. 13 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2017 poz. 1875 z późn. zm.) należy podejmowanie uchwał w sprawach herbu gminy, nazw ulic i placów będących drogami publicznymi lub nazw dróg wewnętrznych w rozumieniu ustawy o drogach publicznych.
Jednak obowiązkiem gminy oprócz nazywania ulic czy dróg wewnętrznych jest także numerowanie budynków. Zgodnie z art. 47a ust. 1 ustawy z dnia z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne
i kartograficzne (Dz. U. z 2017 r. poz. 2101 z późn. zm.) do zadań gminy należy ustalanie numerów porządkowych oraz zakładanie i prowadzenie ewidencji miejscowości, ulic i adresów oraz umieszczanie i utrzymywanie w należytym stanie tabliczek z nazwami ulic i placów w miastach oraz innych miejscowościach na obszarze gminy. Ewidencja działa w systemie teleinformatycznym a jedną
z informacji w niej zawartych jest numer porządkowy budynku. Stanowi on również element wchodzący w skład danych adresowych.
Ewidencja miejscowości, ulic i adresów zawiera m. in. nazwy ulic i placów oraz dane określające ich położenie oraz numery porządkowe budynków mieszkalnych oraz innych budynków przeznaczonych do stałego lub czasowego przebywania ludzi, w tym w szczególności budynków: biurowych, ogólnodostępnych wykorzystywanych na cele kultury i kultury fizycznej, o charakterze edukacyjnym, szpitali i opieki medycznej oraz przeznaczonych do działalności gospodarczej, wybudowanych,
w trakcie budowy i prognozowanych do wybudowania a także położenie budynków, o których mowa powyżej, w państwowym systemie odniesień przestrzennych.
Z uwagi na powyższe Ministerstwo Infrastruktury nie planuje podjęcia działań w kwestii zmiany przepisów dotyczących nadawaniu nazw drogom wewnętrznym należącym do podmiotów prywatnych.
Należy również podkreślić, iż zasadniczo kwestia kompetencji organów jednostek samorządu terytorialnego pozostaje we właściwości Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Z wyrazami szacunku
Marek Chodkiewicz
Podsekretarz Stanu

Wychodzi więc na to, iż Rząd doskonale wie jakie są obecne przepisy w tej kwestii i godzi się na ten cały bałagan. Jeżeli więc nasze najwyższe władze uważają że wszystko jest w najlepszym porządku to pozostaje nam , no właśnie co nam pozostaje ? Myślę , że każdy sam powinien sobie odpowiedzieć na to pytanie. Bałagan jest, bałagan będzie coraz większy gdyż liczba dróg prywatnych rośnie, tak więc żyjmy w przekonaniu i nadziei , że nie dojdzie do takiej sytuacji gdzie karetka pogotowia będzie przez pół godziny szukała adresu w tej plątaninie pajęczyny , aby dotrzeć do potrzebującego bo może się okazać , że potrzebujący nie żyje już od 15 minut.

RADNY

Jarosław Czech